Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wędrowce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wędrowce. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 sierpnia 2011

Myślę kolorowo

Bardzo zaległa sprawa- szybki wpis do wędrowca Rae. Chyba jedna z najbardziej minimalistycznych rzeczy mojego autorstwa, niemniej jednak jakoś ją lubię :)
Tych zaległych spraw mi się sporo uzbierało, więc co jakiś czas będą się pojawiać. 
***
Dziś na razie nie ma upałów, co mnie cieszy ogromnie. Bez względu na to, jak przygrzewa słonko, czuć już w powietrzu jesień, wieczory są coraz dłuższe... a dzieciaki coraz starsze. Zaraz wrzesień. Ciekawe czy w tym roku przedszkole zda egzamin, czy znów będzie powodem wiecznego chorowania Tymka?
Pozdrawiam!! :)

czwartek, 24 marca 2011

Ku pamięci ...

Bardzo zaległy wędrowiec Moniki Bobini. Ostatnio powiedziała mi, że mam się jej nie pokazywać bez niego, więc siadłam i zrobiłam ...i spokojnie mogłam być na Skrapowisku ;) heheh
Taki wpis "ku pamięci" wyszperałam trochę naszych wspólnych fotek i jest.



poniedziałek, 1 lutego 2010

O słowach dla k_mai ;)

Piękny album k_mai leżał i leżał u mnie - no cóż, ciężko się z takim cudem rozstać... ;) Mój wpis skromny, ale za to z lavandulką - pięknym stemplem projektu Lavanduli . Za wiele tu nie ma nawet słów, bo trudno dać mi tak to ważne jakieś czy najważniejsze jednoznacznie - wszystko jest zmienne, zależy od odbiorcy, okoliczności, nastroju... Ale słowo to cenny budulec - może wykreować piękne rzeczy!!!
 
  
  
  
 
 

wtorek, 3 listopada 2009

W zapomnianym ogrodzie...

Tak naprawdę w TAJEMNICZYM, ale tak długo u mnie leżał album Abrakadabry, że już nazwę zminiłam ;) hahah No ale wykopuję się z zaległości - WIECZNIE, ale ostatnio jakoś bardziej czynnie ;) Oby do przodu!!!!

Wpis już odleżał trochę, a że mam w końcu aparat (hej na na nanaananan) - jest i dokumentacja :)

Na focie ja - taka sprzed lat paru, ślubne foto zza krzaka bzu ;) Klimat pasuje ;) Dookoła motanina chaszczy, w sumie wyszło na pół ogrodowo na pół morski jakby.... i jeszcze te piękne guziki papierowe robione przez Bożenkę dodają do tego wszystkiego lekkości wiatru. Nie wiem co wyszło, ogród nad oceanem??? hahha Może to wpływ książki, którą ostatnio czytałam???




***
A tak w ogóle u nas oki. Spacerki i takie tam. Od dwóch dni czuję luz w plecach i okropne uczucie (rwa kulszowa???) minęło na razie ;) Mogę siąść i coś porobić, popisać i pooglądać blogowy świat ;). Mam jednak jeszcze jeden feler, popsuła się we mnie funkcja zmywarki!!!! NO MASAKRA!!! 
Cele wędrówek mamy zazwyczaj takie, albo do wiewiórkowego lasku, albo  wypatrywać pociągi.
Tymek dzięki temu nauczył się kolejnego słowa:
 
A dziś, na spacerek "wypatrywanie pociągów" - koniecznie z Tomkiem. ;)


Czy u Was też tak mroźno??? brrrr, normalnie wiatr wbija mroźne powietrze w skórę jak malutkie sopelki lodu !!!! brrrrr
***
Ewci Yvette i Fioletowemu Poddaszu - serdeczne dzięki za wyróżnienia!!! :*
PS. Ewci także za witaminki zamknięte w słoiku z pigwą ;)
***
Pozdrawiam cieplutko!!!

czwartek, 26 marca 2009

Uskrzydlony sen...

Coś, co mnie zachwyca niezmiennie to życie. Dlatego mój wpis w wędrowcu k_mai na temat piękna mówi o czymś małym, ledwo słyszalnym, a jakże ważnym, czymś co potwierdza życie...
ODDECH jest moim bohaterem... Kiedy moje dziecko śpi, podchodzę cichutko i nasłuchuję... uwielbiam ten nikły dźwięk... Błoga chwila snu - dlatego obok są słowa naszej kołysanki - chwila na refleksję, na uświadomienie sobie jakim cudem jest życie.




Użyłam papieru, który kiedyś,dawno temu kupiła Ania z Poddasza i było jej za dużo... odkupiłam i nie wiedziałam co z nim zrobić. Teraz się przydał tworząc magię nocy. Embossing na ciepło - złoty, resztki z firanki, fizelina z urodzinowego kwiatka i niewiele ponad to.
Wędrowiec z edycji cafeart.

czwartek, 19 marca 2009

Po drugiej stronie lustra... czyli z wizytą u Ani

Z wizytą w wędrowcu Ani z Poddasza :) Ja, jak to ja, z magiczną, mglistą stylistyką Ani nie mam nic wspólnego, więc jej album zyskał kolejne oblicze. Miało być zupełnie inaczej, eksplozja kolorów itd,. a co?? Przysiadłam na krześle bawiąc się z Tymkiem i jego kuzynem (usiłując cyknąć jakąś fotę rozbrykanym chłopakom) i ...cykłam siebie w tej fajnej ramie... No i COŚ trzeba było zrobić z tą fotą ;)
Tak więc jest: wpis do wędrowca Ani ;) :

Ożywające fotografie:




Czarowanie:


Ech, jak fajnie mieć drukarkę ;) (można też czytać: ech jak fajnie mieć męża, co robi fajne niespodzianki).

wtorek, 24 lutego 2009

Rozliczam zaległości... w wędrowaniu

Zapadłam w sen zimowy na sam koniec tej edycji... przepraszam...
****
Moje hobby - album Oli - malusi, skromny... a mój wpis na samym końcu... i zamiast szybko zrobić i posłać do właścicielki mieszkającej 30minut stąd (tramwajem) to ja... trzymam i trzymam...
Naprawdę nie miałam weny.... ale prawdę oddaję....


UWIELBIAM BUJAĆ W OBŁOKACH

NOTORYCZNIE BAŁAGANIĘ...

U Magdaleny, w albumie Moje Miłości znów objawiła się miłość do drzewek... (choć w sumie, ta huśtawka powyżej to niby na czym się trzyma??? może właśnie na wielkim niebiańskim drzewie??? nie widać drzewa, a drzewo jest!!!) ... taka wewnętrzna sercowa kraina ;) Niby nic, a me oczy cieszy, taaakie wiosenne kolorki!!!!

A tu,w równowadze dla wiosennego wpisu pokazuję, że zima, pierwsza świadoma zima zwłaszcza, daje mnóstwo radosci!!!!

sobota, 24 stycznia 2009

taka BAŚŃ, jaką napiszemy...

Taki tytuł nadałam swojemu nowemu wędrowcowi z Noworocznej Wymiany Albumów zainicjowanej przez Abrakadabrę. Jest to duże wyzwanie, bo i termin jest i grono naprawdę super scraperek... na razie wierzę, że podołam i nie zawiodę nikogo. Pomysł na mój album opiera się na znanej zabawie w grupowe opowiadania bajki... Ja zaczęłam a kolejne dziewczyny muszą dopisać przynajmniej jedno zdanie, ale żeby nie było tak prosto, to... w każdym wpisie musi być zawarte konkretne słowo (słowa są napisane na kolejnych kartach).
Oto mój skromny albumik:




Moje słowo to drzewo ulubiony motyw nie tylko dziś ;) no ale byłam pierwsza, mogłam wybierać ;)






środa, 14 stycznia 2009

Zimowa rezydencja w Wędrowcu Karoli

Wymyśliłam sobie tak: las zimowy okryty śnieżnym puchem, na pięknym starym drzewie domek: moja ZIMOWA REZYDENCJA ;) czyli moja, bardzo luźna interpretacja tematu albumu wędrownego Karoli. Temat brzmi : Gniazdo ;)
*
Album Karoli pokochałam okrutnie, mimo że różowy, taki "nie mój", to stał u mnie niczym obrazek na półce... smutno go słać dalej :( ale co zrobić... taki los wędrownych albumów, a ten i tak już się u mnie zasiedział ;) Od razu wiedziałam co będzie w środku, (pomysłów to ja mam masę, ale czasu na realizację... niestety już nie :( ) Wpis może średnio gniazdowy, bez pięknych cytatów i wzniosłych metafor ... ale za to bardzo mój ;) Śmieszny trochę i zimowy, ale nie jest zimny ;) (przynajmniej dla mnie).
Zapraszam więc do środka mojej rezydencji ;) pełniej niebieskiego, przytulnego bałaganu ;)








* zima nie jest tegoroczna, nie było mi dane doświadczyć takiego piękna od dobrych kilku lat :( ale fota moja, autentyczna i nasycona cudnymi wspomnieniami , Kaszuby 2004